Panda Fuck, panda porno

Panda porno i fałszywy kupka, porcja nietypowego porno

le

Magiczna sprawa z internetem: na każdą fantazję seksualną, jakkolwiek nieprawdopodobna czy absurdalna by była, która przyjdzie wam do głowy, zazwyczaj możecie znaleźć tam jej ilustrację. A nawet całą stronę jej poświęconą.  To samo dotyczy wielu obsceniczności, których jeszcze sobie nie wyobrażaliście. Porno z pandą, sztuczna kupa i wiele innych rzeczy.

Pozostawiam wam wyobrażenie, ile okropieństw przewinęło się przed moimi oczami, zanim wygrzebałam dziwactwa, które zaraz poznacie.

Porno z pandą

Pewna dziewczyna zaczyna się masturbować. Obok niej leży bez ruchu gigantyczna pluszowa panda.

Dziewczyna jest w trakcie, gdy panda zaczyna się ruszać, niezbyt żwawo. Nie zapominajmy, że to wielka sflaczała pluszowa zabawka, która całe dnie spędza, leżąc na plecach i kontemplując roztocza w swoim futrze. Ale zaczyna domagać się uwagi. Następują po tym człowieko-pluszowe igraszki.

I tak oto przez przypadek odkryłam PandaFuck.

Panda Fuck, porno z pandą

Penis pandy to gadżet erotyczny, różowy albo czarny, zależnie od filmiku. Albo w rzeczywistości mamy do czynienia z Panią Pandą Porno, albo Pan Panda Porno ma trudności z utrzymaniem odpowiedniej erekcji w tym przebraniu. Mimo to pod koniec większości filmów jesteśmy świadkami pluszowego wytrysku (jogurt czy słodzone mleko skondensowane???).

Strona jest płatna, ale kilka darmowych fragmentów dostępnych na xHamster zupełnie nam wystarczy. Oto dwie próbki. (Uwaga, to paskudne, brudne porno, nie klikajcie, jeśli jesteście w pracy / w obecności babci / w obskurnej kafejce internetowej z pryszczatym typem, który rzuca wam lubieżne spojrzenia.)

Panda Fuck, porno z pandą
Pandy są beznadziejne z matmy

Scatokolada

It’s just chocolate to strona poświęcona brązowej, lepkiej substancji… czekoladzie.

Miłośnicy słodyczy i łasuchy wszelkiej maści, nie cieszcie się tak szybko. Ta strona wcale, ale to wcale nie zachęca do maczania kromki z Nutellą w misce gorącego Nesquika.

W rzeczywistości składnik przedstawiony w taki sposób wydaje się o wiele bardziej obrzydliwy, niż jest naprawdę. Wskazówka: jest brązowy, lepki i rozsmarowany na tyłkach. Nie ma potrzeby rozwijać tematu.

Ten fekalny efekt jest oczywiście zamierzony: strona jest skierowana do odbiorców o niemal skatologicznych upodobaniach, którzy mimo wszystko przejmują się zapachem zdjęcia, a także do miłośników obskurnych klimatów w ogóle.

Akta X

FamousComics to strona, która oferuje infografiki i rysunki przedstawiające bohaterów słynnych seriali lub filmów, robiących rzeczy, których nie mieliście okazji oglądać w oryginalnej wersji dzieła. Niektóre obrazki są dobrze wykonane, inne mniej.

A właśnie, jeśli powiem wam: „długi serial, w którym dwoje głównych bohaterów, choć są heteroseksualną kobietą i heteroseksualnym mężczyzną, ani razu nie baraszkuje ze sobą, ku wielkiej rozpaczy fanów, którzy przez lata na próżno czekali i mieli nadzieję na tę chwilę”, to co powiecie…? Z Archiwum X. Trafione. A więc wśród kilku darmowych galerii służących promocji tej strony jest jedna poświęcona Z Archiwum X.

Fanart przedstawiający porno wersję Z Archiwum X
Porno fanart z Z Archiwum X (źródło: FamousComics)

Poza tym dwie całkiem fajne galerie na tej stronie (również darmowe, nie, nie wykupiłam abonamentu), w postaci ładnych rysunków: Piraci z Karaibów w wersji porno i Freddy Krueger i Lara Croft (ale na osobnych zdjęciach, jasne).

Post-scrotum

Na koniec niewyczerpująca lista osobliwości, których oszczędzenie wam uznałam za stosowne, ale na które moje biedne ślepia i tak miały nieszczęście się natknąć:

  • Seks z kosmitami w cholerne kiepsko wymodelowanym 3D (było tego tyle, że nie wiedziałam, który przykład wybrać)
  • Pierwszy beznogi aktor porno i inne praktyki z udziałem osób po amputacjach (mega obskurne i przygnębiające)
  • Hentai z różnymi rodzajami macek (z czasem robi się to strasznie banalne)
  • Owocowy shake z odbytu (tym, którzy nie znają tej dziwnej praktyki o tak wdzięcznej nazwie, pozostawiam zadanie zapytania wujka Google, żeby ją odkryć)
Collectionneuse compulsive de sextoys dont la collection prend désormais plus de place que ma garde-robe, je teste chaque accessoire coquin avec une exigence sans faille.

Laisser un commentaire

Votre adresse e-mail ne sera pas publiée. Les champs obligatoires sont indiqués avec *