La Deluxe Wand Lovehoney to niezwykle mocny, przewodowy wibrator łechtaczkowy typu „magiczna różdżka”.
W 2020 roku przewodowe Pixey (dawniej Fairy) zostały zakazane we Francji, ponieważ ich zasilanie nie spełniało norm. Od tamtej pory znalezienie naprawdę mocnej wand, którą podłącza się do prądu, jest trochę kiepską sprawą — chyba że chce się wydać na nią całkiem sporo.
Choć nie można powiedzieć, że Deluxe Wand Lovehoney jest „tania”, kosztuje mniej niż 90 euro. W tej cenie należy do najtańszych dostępnych obecnie bardzo mocnych wibratorów przewodowych.
Oto mój test Deluxe Wand Lovehoney.
Opakowanie gadżetu erotycznego
Opakowanie to cienkie kartonowe pudełko, które dość szybko wyląduje w koszu. Nic ciekawego, więc przejdźmy od razu do rozpakowywania gadżetu!
Wygląd Deluxe Wand Lovehoney
Deluxe Wand Lovehoney ma dość klasyczny wygląd, przypominający słynny Magic Wand albo jego europejskiego kuzyna, Europe Magic Wand. Dostępna jest w dwóch kolorach: białym i czarnym. Do testu otrzymaliśmy białą wersję. Jeśli chodzi o wygląd, nie jest ani brzydka, ani specjalnie ładna.
To wibrator typu „magiczna różdżka”. Ma kształt mikrofonu, a jego głowica, którą przykłada się do łechtaczki, służy do stymulacji.
Tekstura i materiały
Korpus tego gadżetu erotycznego wykonano ze sztywnego plastiku, a głowicę z dość twardego silikonu — materiału bezpiecznego dla ciała i bezzapachowego.
Zasilanie Deluxe Wand Lovehoney
Deluxe Wand Lovehoney jest przewodowa i wymaga podłączenia do gniazdka, co może wydawać się mniej praktyczne. Kabel pozwala jednak uzyskać większą moc niż w wielu modelach bezprzewodowych, a także sprawia, że jest to bardziej ekonomiczna opcja. Ma też tę zaletę, że nie trzeba martwić się o żywotność baterii i można używać jej tak długo, jak się chce.

Jej kabel ma 2,4 metra długości, co wystarczy, jeśli w pobliżu jest gniazdko lub listwa zasilająca. Ostatecznie wybór między modelem przewodowym a bezprzewodowym zależy od osobistych preferencji dotyczących mocy, ceny i wygody.
Przyciski i tryby
Gadżet ma trzy przyciski. Jeśli chodzi o tryby, nie ma tu nic nadzwyczajnego — może poza odwiecznymi, wymyślnymi trybami wibracji, ale podobnie jak w większości wibratorów nie bardzo widzę w nich zastosowanie. Ważne, że intensywność wibracji można regulować przyciskami „+” i „-”. Wibrator startuje z niezłą mocą, ale można ją jeszcze podkręcić.
Trzeci, okrągły przycisk służy do włączania i wyłączania urządzenia oraz przełączania między trybem ciągłym a trybami wibracji. Warto dodać, że wibrator ma 10 poziomów intensywności i 20 trybów wibracji.
Używanie Deluxe Wand Lovehoney
Deluxe Wand Lovehoney to przede wszystkim bezpośrednie doznania, bez zbędnych ceregieli. Już od pierwszych wibracji czuć, że mocno daje popalić łechtaczce, a stymulacja dobrze rozchodzi się po całym obszarze — nie trzeba szukać idealnego kąta. Duża głowica wand robi robotę i równomiernie rozprowadza wibracje, dzięki czemu dość szybko osiągnęłam orgazm. Bądźmy jednak szczere: mocą nie dorównuje takim kolosom jak Fairy Turbo czy Body Wand. Wibracje są intensywne, ale brakuje im trochę głębi, tego pomruku, który całkowicie wywraca cię na drugą stronę — są raczej toporne niż subtelne.
Obsługa jest banalnie prosta — czy używam jej solo, na szybką sesję przed snem, czy we dwoje, żeby podkręcić atmosferę. Trzy duże przyciski są bardzo intuicyjne, trochę jak w Doxy, i pozwalają łatwo zmieniać poziom mocy bez przerywania rytmu — nawet gdy jesteście w samym środku akcji.
Jest wygodna, a dzięki dobrze wyważonemu ciężarowi nadgarstek się nie męczy. Oczywiście kabel trochę ogranicza ruchy, jeśli lubisz swobodnie przemieszczać się ze swoim gadżetem. Podsumowując, to skuteczny i praktyczny sprzęt, jeśli chcesz szybko wznieść się do siódmego nieba, ale jeśli masz słabość do ultramocnych albo bardziej wyrafinowanych wibracji, możesz czuć lekki niedosyt.
Podsumowanie testu Deluxe Wand Lovehoney
Pod względem użytkowania i doznań Deluxe Wand Lovehoney skutecznie spełnia swoje podstawowe zadanie. Jej duża głowica rozprowadza stałe, obejmujące większy obszar wibracje, które dobrze stymulują okolice łechtaczki, bez konieczności precyzyjnego ustawiania. Doznania są wyraźne i mocne, choć nieco płytkie w porównaniu z modelami premium, takimi jak Doxy Die Cast (o głębokich, otulających wibracjach) czy We-Vibe Wand (delikatniejszy i bardziej precyzyjny).

Zalety:
- Nie jest bardzo drogi.
- Jest w zupełności wystarczająco mocny.
- Przede wszystkim jest bardzo mocny jak na swoją cenę.
- Nie sprawia żadnych szczególnych problemów — to prosty, niedrogi i skuteczny produkt, bez zbędnych bajerów.
Wady:
- Wibracje są mniej głębokie niż w droższych wibratorach.
- Plastikowe wykończenie i dość zwyczajny wygląd nie dorównują znacznie droższym modelom.
- W zestawie nie ma ładnego etui do przechowywania.
Note finale du test
Les plus
- Rozsądna cena
- Bardzo mocny
- Prosty, tani i skuteczny produkt, bez zbędnych ozdobników
Les moins
- Plastikowe wykończenie i nieco banalny wygląd
- Wibracje mniej głębokie niż w modelach droższych
- Brak dołączonego etui do przechowywania
Miękki silikon jest przyjemny w dotyku nawet podczas dłuższego używania, a gadżet dobrze leży w dłoni, mimo nieco staroświeckiego designu. Jeśli szukasz po prostu skutecznej stymulacji bez zbędnych bajerów, ta wand się sprawdzi. Jest w zupełności wystarczająco mocna, a jej stosunek jakości do ceny jest znakomity. Jeśli jednak zależy ci na bardziej zniuansowanych i głębokich doznaniach, warto zainwestować w modele z wyższej półki, takie jak Doxy Die Cast czy We-Vibe Wand.
Tak czy inaczej, Deluxe Wand Lovehoney to solidny wybór dla kobiet, które szukają prostego, skutecznego i przystępnego cenowo produktu.
Merci à Lovehoney de nous avoir fourni sa Deluxe Wand pour ce test




