Przetestowaliśmy spray Excite Woman Fly, przeznaczony do stymulacji klitorysu.
Sposób użycia
Ten spray stosuje się na początku stosunku lub sesji masturbacji. Nakłada się go na klitoris (ewentualnie w jego okolicach), a następnie masuje do całkowitego wchłonięcia produktu.
Na ulotce (raczej źle przetłumaczonej) i na opakowaniu można przeczytać, że ten spray jest “hyperemujący”.
Słowo z grubsza nieznane, które, zgodnie ze słownikiem nauk zwierzęcych (przepraszam za źródło), oznacza “wywołujący gromadzenie się krwi w rozszerzonych naczyniach tkanki lub organu, co prowadzi do lokalnego napływu ciepła”. Czyli, w dużym uproszczeniu, środek rozszerzający naczynia.
Skład sprayu Excite Woman Fly
Co do składu, niemiłe zaskoczenie: zawiera parabeny. Co nie jest rzadkością w przypadku produktu kosmetycznego, ale no, i tak jest to niezdrowe.
Fiolka
Produkt jest dostępny w formie sprayu, co pozwala celować i dawkować ilość.

Smach / zapach
Co do smaku/zapachu, jest miętowy, co, choć nie jest wyjątkowe, jest raczej przyjemne.
Efekt
Co do efektu, oczekiwałam po produkcie rozszerzającym naczynia, więc po czymś intensywniejszym niż zwykły grzejąco-chłodzący. Byłam raczej rozczarowana w tym punkcie. Spray eXCite Woman Fly to zwykły grzejąco-chłodzący. Odczucie, które daje, jest podobne do tego wywoływanego przez dowolny produkt miętowy.
Produkt jest ciekły, a nie lepki. Co, w zależności od preferencji, może być zaletą lub wadą. Zaleta: nie jest lepki ani kleisty. Wada: nie nawilża.
Ulotka zapowiada zaczerwienienie skóry, rzekomo “niepodważalny dowód jego skuteczności”. Osobiście raczej nie miałam ochoty, żeby moja klitka zamieniła się w steka. Na szczęście, tak się nie stało.
Podsumowanie na temat sprayu Excite Woman Fly
Spray Excite Woman Fly to zwykły grzejąco-chłodzący. Spełnia swoje funkcje grzejąco-chłodzącego, ani więcej, ani mniej. Żadnych podrażnień podczas stosowania, ani po, co już jest nieźle (ale testowałam tylko na sobie).
Ten produkt nie zrobił na mnie specjalnego wrażenia (ale muszę przyznać, że wyszłam z negatywnym nastawieniem, obecność parabenów – i nieco niepokojąca ulotka – sprawiły, że straciłam nieco entuzjazmu).
Jedyny punkt, który go wyróżnia spośród innych produktów tego typu, które miałam okazję przetestować: jest ciekły i w formie sprayu, co czyni go praktycznym w stosowaniu.
Merci à Kisskiss.ch de nous avoir fourni le spray XCite Woman Fly pour ce test

